Lato znowu odchodzi za wcześnie Posted on 30 sierpnia, 202614 sierpnia, 2026 By sirwolin Nie lubię końca sierpnia. W czerwcu człowiek ma jeszcze poczucie, że lato jest czymś trwałym. Że będzie długo. Że zdąży pojechać tam, gdzie chciał, przeczytać te książki, które odłożył, posiedzieć wieczorem bez pośpiechu i przynajmniej raz zrobić coś kompletnie bez sensu. A potem przychodzi koniec sierpnia i okazuje się, że człowiek głównie pracował, robił zakupy i odkładał lato na później. W Wolinie czuć ten moment szczególnie dobrze. Turyści jeszcze są. Samochodów nadal więcej niż zimą, ktoś ciągle jedzie w stronę morza, ktoś wraca z ręcznikiem przewieszonym przez ramię. Ale wieczorem robi się chłodniej. Słońce znika wcześniej. Człowiek siedzi przed domem i po raz pierwszy od kilku miesięcy zastanawia się, czy nie przynieść bluzy. To jest początek końca. Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy pod koniec sierpnia mówią: „Dobrze, że już jesień”. Co dokładnie jest dobre? Deszcz padający bokiem? Ciemność o siedemnastej? Mokre buty stojące w przedpokoju? Owszem, jesień ma swoje zalety. Herbata smakuje wtedy lepiej. Człowiek może bez wyrzutów sumienia zostać w domu. Nawet czytanie książki wygląda bardziej szlachetnie, kiedy za oknem pada. Ale nie oszukujmy się. Latem świat jest po prostu łatwiejszy. Można wyjść z domu bez całej narady dotyczącej kurtki. Wieczór nie kończy się zaraz po obiedzie. Ludzie siedzą dłużej na zewnątrz i jakby trochę mniej się spieszą. Może właśnie tego najbardziej mi żal. Nie temperatury. Tego poczucia, że dzień ma jeszcze zapas. Pod koniec sierpnia zaczynam więc zachowywać się trochę jak człowiek, który wie, że pociąg zaraz odjedzie, ale nadal stoi na peronie i udaje, że przecież mamy mnóstwo czasu. Jeszcze kawa na zewnątrz. Jeszcze spacer. Jeszcze jeden wieczór bez kurtki. Za kilka tygodni będę pewnie mówił, że jesień jest piękna. Człowiek ma wyjątkowy talent do pogodzenia się z tym, czego nie potrafi zatrzymać. Ale dzisiaj nie zamierzam się z niczym godzić. Szkoda lata. Jak co roku. I jak co roku mam wrażenie, że dopiero się zaczęło. Blog
Urlop we wrześniu na 4 dni z Polski gdzie jechać na krótki wyjazd szybkie wyloty i pomysły na zwiedzanie Posted on 18 sierpnia, 2026 Urlop we wrześniu – gdzie jechać? Jeśli masz tylko 4 dni, kluczowe jest jedno: ma się dać „ogarąć” bez gonitwy po całych kontynentach. We wrześniu jest łagodniej niż w lipcu, a miejsca lubią mniej ludzi i więcej przestrzeni na spacer. Kierunki na krótki wyjazd: 4 dni, sensowna logistyka Lublinie w… Read More
Blog Po co mi ten blog Posted on 14 sierpnia, 2026 Nazywam się Sir. Oczywiście nie naprawdę. Człowiek mieszkający w Wolinie i nadający sobie taki pseudonim powinien od razu wzbudzać pewną podejrzliwość. I słusznie. Mieszkam w Wolinie, gdzie łatwiej niż w dużym mieście zauważyć, że świat wcale nie pędzi bez przerwy. Czasem po prostu stoi. Ktoś idzie do sklepu. Ktoś wraca… Read More
Fryzura na wesele dla 50-latki liftingująca: miękkie fale i skręt z objętością w odpowiednich miejscach Posted on 18 sierpnia, 2026 Fryzura na wesele dla 50-latki nie musi walczyć z czasem — może go przegadać sprytem: objętością tam, gdzie dodaje lekkości, oraz skrętem, który domyka twarz zamiast ją podkreślać „od podszewki”. Najlepiej sprawdzają się miękkie fale, bo nie są jak tapczanowa zasłona: układają się w ruchu, a nie w sztywnej linii…. Read More